Wydanie nr: 1 (173) LUTY 2018
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































"Ludzie naszych czasów" - Sylwetka Miesiąca | Luty 2018 roku

Na stronie tej przedstawiamy Państwu, naszym Czytelnikom sylwetki osób, które swoją działalnością i dotychczasowymi osiągnięciami wpisują się na honorową listę współczesnych Europejczyków rozumiejących wyzwania, jakie przed nami wszystkimi stawia dokonująca się transformacja gospodarcza, cywilizacyjna i kulturowa Polski, Europy i świata.

Oto oni:

Dr Joanna Nowakowska

Dr Joanna Nowakowska, lekarka, chirurg dziecięcy, właścicielka firmy Sanus w Tarnowie Podgórnym k.Poznania, wydawca portalu i magazynu ludzi zdrowo myślących „Naturalnie”. Marzyła, żeby studiować architek­turę. Uwielbiała planować i projektować. Wyobraźnię przestrzenną i zainteresowa­nia techniczne odziedziczyła po mamie, która choć zawodowo zajmowała się dy­daktyką protetyki dentystycznej, zaprojek­towała swój dom, i po dziadku Feliksie, który zbudował pierwszy w Polsce rowerek dzie­cięcy, zaprezentowany na Wystawie Krajo­wej w Poznaniu w 1929 r. Na krótko przed maturą jej ojciec, profesor medycyny, wziął ją na poważną rozmowę i powiedział córce, że architektem trzeba być wybitnym, a po to, żeby zostać dobrym lekarzem, należy po prostu solidnie się wyuczyć i być do­brym rzemieślnikiem, uczciwym człowie­kiem. W ten sposób zachwiała się jej wiara w umiejętności projektowania i wy­brała medycynę.

Wynalazek, który zmienił jej życie, to łuski Adama. Tak nazwała skonstruowaną przez siebie, pierwszą polską ortezę stawu kolanowego, przeznaczoną dla syna. Pracując jako chirurg dzie­cięcy, zbierała materiały do pracy doktor­skiej. Życie brutalnie zmieniło jej plany, kiedy syn uległ poważ­nemu wypadkowi. Prof. Tadeusz Trzaska, pionier leczenia chorób i urazów kolana, wydał wyrok: przy tak skomplikowanym złamaniu i uszkodzeniu więzadeł krzyżo­wych szanse, żeby noga dalej rosła, są bar­dzo małe. Założenie gipsu na dłuższy czas może spowodować upośledzenie krążenia krwi, uszkodzenie nerwów, a 10-letni Adaś znajdował się właśnie przed gwałtownym skokiem wzrostu. Profesor wyjaśnił, że potrzebne jest zaopatrzenie, które zastąpi gips, unieruchomi nogę, ale pozwoli na jej rehabilitację i masowanie, żeby utrzymać krążenie. Miękkie, ale wy­trzymałe; sztywne, ale delikatne. I dodał, że takie rzeczy produkuje się na Zacho­dzie. Był początek lat 90. Poszła na zło­mowisko, znalazła odpowiednie pręty metalowe. U tapicera dostała nadającą się wykorzystania piankę, taśmy do szy­cia torebek były w domu. Miała maszynę i umiejętności wyćwiczone podczas szycia sukienek.

Noga zrosła się i wygoiła znakomicie, Łuska Adama zdała egzamin. Prof. Trzaska poprosił ją, by zrobiła ortezy również dla innych dzieci i zaproponował asystowanie podczas nowatorskich operacji ortopedycz­nych. Zrobiła wersję ortezy dla dorosłych. Efekty były świetne - rehabilitacja krótsza, zdrowienie szybsze, nie dochodziło do zrostów stawowych. W 1992 r. otworzyła firmę, projektowała kolejne modele ortez, które chronią uszkodzone kości, stawy i ścięgna mięśni, zwłaszcza kończyn dol­nych, górnych i obręczy barkowej przed skutkami niepożądanego ruchu i wtórnych urazów. Stosuje się je po zabiegach ope­racyjnych oraz do unieruchomienia kontu­zjowanych kończyn.

Pierwsza w tej części Europy zaopa­trzyła ortezę w ruchomy zamek, który pozwala ustawić kąt zgięcia stawu kolano­wego i ustalić zakres ruchu kończyny. W marcu 2011 r. otrzymała kolejne patenty do zastosowane w ortezie, która naśladuje ruch posuwisty kolana. Inwestuje więk­szość środków uzyskanych przez swoją firmę. Wybudowała nowoczesny obiekt pro­dukcyjny, stworzyła nowe miejsca pracy, zaprosiła do współpracy młodych inży­nierów, umożliwiła praktyki studentom Wydziału Budowy Maszyn i Zarządzania Politechniki Poznańskiej, w wyniku czego powstała jedna z najlepszych na uczelni prac magisterskich, projekty nowych ortez i ich prototypy.

Rozpoczęła współpracę z siecią ame­rykańskich klinik ortopedycznych i dzisiaj produkuje dla nich bardzo specjalistyczne ortopedyczne zaopatrzenie dla dzieci. Jej wyroby kupują także kliniki greckie, wło­skie i pacjenci z Niemiec. Inne prace też są ważne. W latach 90. rozpoczęła współpracę z prof. Janem Chłopkiem z Wydziału Inżynierii Mate­riałowej i Ceramiki na AGH, konsultując zastosowania medyczne biomateriałów z udziałem węgla, które potencjalnie można by wykorzystywać jako siatki do rekon­strukcji dużych ubytków tkankowych, pro­tezy naczyniowe, wchłanialne śruby do re­konstrukcji więzadeł, do regeneracji tkanki przy masywnych oparzeniach.

Dr Joanna Nowakowska posiada 4 paten­ty i 11 wzorów użytkowych na ortezy, które zastępują opatrunki gipsowe w ortopedii, traumatologii, rehabilitacji, neurologii. Ale dr Joanna Nowakowska wróciła też do architektury. Zaprojektowała 12 obiektów, zajęła się odtwarzaniem drewnianej ar­chitektury borowiackiej w Borach Tuchol­skich. Już zaczęto te budynki kopiować. Wioski robią się ładniejsze, a miejscowy tartak też na tym korzysta, bo sam zaczął wykonywać takie domy. Najważniejszą nagrodą za trudy są podziękowania od pa­cjentów. Łuski Adama nosiło wiele „pięk­nych i sławnych nóg". Razem z mężem, który jest filozofem i dziennikarzem, patronują Towa­rzystwu im H. Wieniawskiego (zasiada w jego zarządzie) oraz ogólnopolskim akcjom Polska Bez Dymu - Lokal Bez Papierosa, Kardiologia Prewencyjna, „Życie po prze­szczepie", współpracują z telewizją ONTV. Oboje państwo Nowakowscy promują zdrowy styl życia.


wersja do druku


Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem