Wydanie nr: 1 (192) STYCZEŃ 2021
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie















JAWI





































Rok 2021 - stare problemy, nowe problemy...

Zawsze na przełomie lat – chcąc nie chcąc – przypominamy sobie ubiegłoroczne problemy z którymi walczyliśmy przez ostatnie 12 miesięcy, jakie na szczęście odeszły w przeszłość i zastanawiamy się nad tym,  jakie problemy już czekają na nas w nowym roku i jakie jeszcze – nie daj Boże – pojawią się w bliższej i dalszej przyszłości. Co zostawiliśmy za sobą, to wiemy aż za dobrze: maseczki, mierzenie temperatury, wygaszanie gospodarki i życia społecznego z powodu wirusa, ciągłe zmiany regulacji dotyczące zabiegów sanitarnych, praca zdalna i zdalna szkoła, albo kwarantanna i słynne „zostań w domu” oraz godziny dla seniorów w sklepach itd., itp., – to wszystko dało nam dobrze „w kość”. Ludzie tracili pracę kiedy zamykano galerie handlowe, restauracje, hotele, wyciągi narciarskie, muzea, teatry i kina, nie wspominając o reszcie.

Kiedy zbliżał się koniec 2020 roku, ludzie – co jest normalne – liczyli na to, że w roku 2021 pandemia zacznie wygasać, że tak zwane życie zacznie  szybko wracać do jakiej takiej normy: ruszą knajpy i restauracje, hotele i pensjonaty,  że na zimowe wakacje będzie można pojechać z nartami w góry, siłownie zaczną przyjmować „mięśniaków”, a maseczki schowa się do szuflady. Przebąkiwano o tym, że normalnie zaczną działać wszelkie szkoły, oraz wielkie galerie handlowe gdzie do tej pory – kiedy były otwierane – można było skorzystać z apteki, sklepów spożywczych  i kiosków z gazetami, ale butów i odzieży kupić już nie było można. Taki galimatias, wszystko w tym celu, aby unikać zarażeń  Covid-19. Tymczasem, zanim jeszcze w zamkniętych – dosłownie – gronach przywitano Nowy Rok, było już wiadomo, że kwarantanna jest przedłużona do drugiej połowy stycznia, a teraz w drugiej połowie stycznia wiemy, że to dopiero początek kolejnych ograniczeń, jakie na pewno staną się faktem. U naszych zachodnich sąsiadów kwarantanna ma trwać do Wielkanocy, zatem...No, właśnie!

Wiele wskazuje na to, że – może popełniam błąd, więc  przepraszam – pandemia oraz walka ze złośliwym wirusem Covid-19 w skali globalnej wymknęła się spod kontroli i chociaż jest już szczepiona amerykańska, a wkrótce będą szczepionki brytyjska, holenderska, a może i nasza własna, to pandemia nie ogłosi w krótkim czasie swojego upadku. Przeciwnie przez cały rok 2021 czeka nas jej trwanie, druzgocące gospodarki narodowe i społeczeństwa, które pandemia skutecznie demoralizuje cywilizacyjnie, kulturowo i zdrowotnie. Nie będzie więc ani przyjemnie, ani wesoło. Tym bardziej, że WHO ( World Health Organization – Światowa Organizacja Zdrowia )  przewiduje, że rok 2021 będzie jeszcze gorszy od poprzedniego ponieważ jest zbyt niskie tempo szczepień, a poza tym już w wielu regionach świata pojawiły się mutacje Covid-19.

A skoro tak, to można przewidywać, że w roku 2021 nie pozbędziemy się ani maseczek, ani nie otworzą się restauracje, hotele itd., nie zapomnimy też o pojęciu kwarantanna. To z kolei oznacza dla społeczeństwa dalszy wzrost bezrobocia, dalszą pauperyzację społeczeństwa, wzrost wszelkiego rodzaju patologii i postępującą drożyznę we wszystkich sektorach drożyznę, która w istocie rzeczy jest patologią gospodarki.  Co zatem nam pozostaje? Dostosować się do otaczającej nas rzeczywistości, niestety wyjątkowo patologicznej...

Jerzy A. Gołębiewski.
  


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem