Wydanie nr: 4 (182) LIPIEC 2019
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































Ekologia - wiecej gadania jak roboty...

Tzw. Zieloni, politycy całego świata, publicyści, naukowcy, rządy i cała Unia Europejska od wielu lat mają pełnie usta ekologii, ochrony środowiska, topnienia wiecznych lodów, podnoszenia się oceanów, opadanie zwałów ziemi, a młodzież, zmanipulowana przez polityków w lasach przypina się kajdankami do chojaków, aby broń Boże leśnicy nie uszkodzili jakiegoś robaczka. Nikt natomiast, ani te rządy, ani owi habilitowani, ani media, jak dotąd nie zająknęłi się na temat człowieka, jako podmiotu ekologicznego.

A wystarczy wejść do jakiegokolwiek marketu, sklepiku, czy innego punktu sprzedaży, aby przekonać się, że to właśnie Człowiek jest obiektem systematycznego wykończania, jako fragment środowiska i pewnie właśnie człowieka szybciej szlag trafi, aniżeli roztopią się wieczne lody.

Nikt nic nie robi, nawet nie zawoła „Ratujcie człowieka!”. Jest on bowiem niemal od narodzenia, a często i jeszcze przed ( coraz więcej niemowląt rodzi się na „podwójnym gazie”, bo mamusia przed porodem nie pożałowała sobie ”flaszeczki”  systematycznie nie tylko zatruwany, ale najnormalniej truty, nie wiadomo tylko, czy nie od razu dawkami śmiertelnymi. Przykłady? Proszę bardzo! Wspomniałem o marketach, sklepikach i innych takich. Nie ma dzisiaj praktycznie żadnego produktu spożywczego, który by nie zawierał dawki jakieś ”trucizny” w postaci konserwantów, tych różnych PPP, nawet w zwykłym, powszednim – jak przypomina modlitwa – chlebie są jakieś ”polepszacze”, o których nie wiadomo ”co to jest”, jak ”toto” działa i jakim nowotworem trzustki, wątroby, czy mózgu przypomni się za dziesięć lat. Doszło już to tego,  że normalni i przytomni ludzie ostrzegają ( czasami są jeszcze tacy) aby nie pić mleka i nie dawać mleka dzieciom, ponieważ zawiera szkodliwe substancje pobierane przez krowy z paszy, z łąki czy przez zakłady mleczarskie, aby nie kwaśniało. Przywołajmy zwykły chleb.

Z czego robi się chleb? Z mąki, wody, soli i zakwasu lub z drożdży. To ja zadaję wszystkim rządom  świata z amerykańskim na czele, nie wspominając o polskim ”Co w chlebie robi jakiś polepszać?”. Ciekaw jestem, czy któryś z nich odpowie mi i wyjaśni sprawę. Na razie tylko po zjedzenia zatrutego „polepszaczem” chleba zwykłemu śmiertelnikowi puchnie brzuch i lekarz wmawia mu albo alergie, albo nadmierną fermentację w jelicie grubym a bywa, że profesor medycyny wspomina jeszcze o refluksie i słabym kwasie żołądkowym. Paranoja! A człowiek jest po prostu truty. Od rana do wieczora, z dnia na dzień i coraz bardziej chory. Przeżyłem na tym świecie kupę lat, żyłem przed wojną, żyłem po wojnie, żyłem – jak mówił ostatnio w Waszyngtonie przed Białym Domem w obecności Prezydenta USA i kupy żurnalistów Pan Prezydent RP – dr Andrzej Duda – w okupacji sowieckiej i nigdy w życiu nie słyszałem o tym, żeby rodziły się pijane już w łonie matek dzieci ( ostatni rekord 2 promille ), nie słyszałem na okrągło o tym, że młode i stare kobiety maja raka piersi, nie słyszałem o tym, aby wszyscy dookoła przechodzili operację stawu biodrowego: nawet kardynałowie i listonosze. Wapna w kościach im zabrakło?

Dawniej starzy ludzie mawiali: ”Panie, to wszystko przez te atomy”, teraz mówią: ”Panie, to wszystko to ta globalizacja”. Coś w tym jest! No i zwykła głupota rządów na świecie…

Zabija nas stress ( korporacje i systemy, biurokracja i totalitarne w istocie rzeczy tzw. demokratyczne rządy ), zabijają na tworzywa sztuczne z których jest już wszystko: od majtek począwszy, a na materacach do spania kończąc, zabijają nas medykamenty, z wyjątkiem Aspiryny i rumianku w saszetkach ( saszetki też z papieru niewiadomego pochodzenia bo z jakiegoś odległego kraju ), teraz zabija nas żywność. Nawet ta, która powinna być podobno „zdrowa”: wczoraj kupione bazarze młode ogórki po przekrojeniu śmierdziały jakąś azofoską, albo innym świństwem, zamiast pachnieć ogórkiem, nowalijką.

Szkoda, że rządzący nami nie zajmą się tymi problemami, zamiast – jedni budować i sprzedawać, drudzy – głodować naród i kupować samolociki po 100 milionów dolarów, kiedy Niedźwiedź na Wschodzie śpi na piramidzie bomb i rakiet atomowych a także supersonicznych rakiet latających tak szybko, że żaden samolot nie zdąży wystartować, a nawet pilot nie zdąży do tego samolotu dobiegnąć.

Jaki stąd wniosek? Potraktujcie człowieka jako obiekt ekologii, chrońcie go, bo drugiego takiego nie będzie! Tak, jak nie wolno zabić jakiegoś ptaszka, ponieważ jest obiektem chronionym, człowieka uczynić trzeba obiektem chronionym, pod ochroną!

I na koniec: Polska jest jednym z niewielu, a w Unii Europejskiej na pewno jedynym krajem, który może być prekursorem traktowania człowieka, jako obiektu ekologii. To, na co czeka ten rząd? I zacząć od chleba. Chleb ma być z mąki: bez ”polepszaczy”. Bez soi, bez jakichkolwiek dodatków i upieczony, a nie „ugotowany” w tunelu ogrzewanym gazem.

To wszystko…

Jerzy A. Gołębiewski   


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem