Wydanie nr: 1 (186) STYCZEŃ 2020
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































Rok 2020 - oczekiwania, nadzieje, niepewność...

Tak więc mamy już rok 2020 i oczywiście wszyscy zastanawiają się nad tym, jaki ten nowy rok będzie? Lepszy od swojego poprzednika – roku 2019, czy może gorszy? Bardziej ciekawy aniżeli był rok 2019, czy może bardziej nudny? Każdy z nas, zwykłych śmiertelników, ma własny punkt widzenia na  ten rozpoczynający się rok i własne oczekiwania.  I wiadomo na pewno, że to wszystko, co odnosimy do roku 2020, są to tylko pobożne życzenia. Życie i tak wszystko przewróci nam do góry nogami. Chociaż niektóre oczekiwania sprawdzą się na pewno. A to znaczy, że przedstawiciele władz będą zalewać naród „optymistycznym kremem propagandy”, i na okrągło będą mówić o tym, że „byczo jest, a będzie jeszcze lepiej”, lizusy systemu będą chwalić same „dobre zmiany”, reprezentanci tak zwanego biznesu ( polski biznes – śmiechu warte ) będą  ogłaszać „wyjątkowo niskie” bezrobocie w kraju i „ewidentny brak rąk do pracy”, co oczywiście wzajemnie wyklucza się, ale nawet nie wspomną o tym, że nie chcą pracownikom płacić za pracę, a ludzi zatrudnionych na  „śmieciowych umowach” traktują jak bydło, albo jeszcze gorzej.

Zresztą instytucje budżetowe obsadzone przez nomenklaturę partyjną, nie odbiegają do tego wzorca: niezłe płace i stanowiska są tam dla partyjnych kolegów i rodziny, a dla zwykłych pracowników niestety tylko  2.000 złotych netto miesięcznie, czyli  mniej więcej 500 dolarów USA ( utrzymanie rasowego psa oraz opieka weterynaryjna nad nim kosztuje więcej )  i ciągłe straszenie ewentualnym wyrzuceniem na tak zwany bruk w każdej chwili. Na to wszystko nałoży się kampania wyborcza – majowe wybory prezydenckie. Przygotować się więc już teraz należy  na kolejne obiecanki - cacanki, pamiętając o tym, co powiedział dawno temu jeden z przytomnych polityków prawicowych – „Naród głupi, wszystko kupi…”

Zobaczymy jak będzie z tym „kupowaniem” kiedy trzeba będzie zapłacić rachunki za prąd, za śmiecie, za wodę, za czynsz, za benzynę, za chleb, za kawałek mięsa, za warzywa, za przejazd koleją, tramwajem, autobusem, a nie daj Boże, za lekarstwo w aptece ( co apteka, to inne ceny na te same medykamenty, a 100 złotych za opakowanie 14 pastylek  już nikogo nie dziwi ). Przez grzeczność pomijam wzrost kosztów usług, które już „szybują” w górę jak samoloty MIG-15. Rzecz jasna to, co powyżej, to czarnowidztwo i całkowity brak zrozumienia dla ogłoszonej w roku 2019 wersji „polskiego dobrobytu”: 500 plus, 13-e emerytury, rewaloryzacja tychże emerytur średni o kilkadziesiąt złotych rocznie, wielki program socjalny i w ogóle jedno wielkie, niewyobrażalne  szczęście.  Oraz statystyka: średnia płaca – GUS i rząd zawsze podają w wersji brutto, koszty utrzymania GUS i rząd zawsze zaniżają. A skoro niektórzy jeszcze narzekają, to wszystkiemu oczywiście winni są jak zawsze on: obywatele. Za mało wydajnie pracują, za mało lub wcale oszczędzają, za dużo rzecz jasna  jedzą, nie potrafią racjonalnie żyć tak, jak inni – jak na przykład ten poseł, który dorobił się już 10 mieszkań na wynajem, albo ten członek rządu, który na koncie ma same miliony. Z oszczędzania, rzecz jasna!

Przepraszając za szczerość, witam w Nowym Roku 2020. Wszystkiego najlepszego obywatele! Bierzcie pod uwagę, że zawsze może być gorzej!...

Jerzy A. Gołębiewski


 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem