Wydanie nr: 4 (207) LIPIEC 2022
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew











Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie















JAWI





































Dzisiaj, jutro i pojutrze...

Nikt już nie wątpi w to, że codzienna sytuacja życiowa znakomitej większości obywateli z dnia na dzień staje się coraz bardziej trudna, a najbliższa przyszłość nie rysuje się w wesołych barwach. Wysoka i – niestety – rosnąca dwucyfrowa inflacja, „pożerająca” zawartość portfeli i portmonetek wcale nie sygnalizuje, że może przyhamować. Przeciwnie – co do tego niezależni jeszcze ekonomiści prognozują, że jest to dopiero  początek prawdziwego dramatu, kryzysu już nie tylko uderzającego w Kowalskich, Malinowskich i Zielińskich, ale w całą gospodarkę i – spójrzmy prawdzie w oczy – naszego państwa. Beztroskie działania „trzymających władzę” polityków, szastających na prawo i lewo finansami państwa, dla których ekonomia i tak zwany zdrowy rozsądek nie mają już żadnego znaczenia, narastanie dramatycznego kryzysu tylko przyspiesza. Miliardy złotych, dolarów, pogłębianie deficytu, nie mają znaczenia. Miliardy złotych wydawane na czołgi, „płoty” odgradzające Polskę  od nie zagrażających nam  sąsiadów, z którymi nie jesteśmy w stanie wojny, na lokowanie w Polsce milionów uchodźców z Ukrainy – kraju będącego w stanie wojny przecież nie z nami – to pojęcia abstrakcyjne.

Aż przypomina się dawne, funkcjonujące za tak zwanej komuny ludowe powiedzonko, że „Za wszystko zapłaci Polska Ludowa”. Ludowa nie ludowa, ale nasza, własna Polska każdego z nas: polskich zubożałych do granic egzystencji emerytów, pracowników budżetówki – często tylko 2.400 złotych miesięcznie brutto – nauczycieli, pielęgniarki, artystów, nawet policjantów i ratowników, nie wspominając o innych, z wyjątkiem tak zwanych celebrytów, wygrzewających się na Majorce i nie uderzy – rzecz jasna – w wielce szanownych polityków, z prezesem Narodowego Banku – przez grzeczność pomijam nazwiska tego Pana – na czele.

To, że emerytowi, emerytce w aptece brakuje kilku złotych na wykupienie lekarstwa to, że matka nie może dziecku kupić kilograma czereśni – nawet często 20 złotych za kilogram – na nikim nie robi wrażenia. Na nikim! Szczególnie na tych, którzy – jak wynika z ich oświadczeń majątkowych dostępnych publicznie, są milionerami, posiadającym wille z basenami, mieszkania „na wynajem”, oraz hektary działek budowlanych – na wszelki wypadek „przepisanych” na wielce szanowne małżonki. Biedocie przecież wystarczy propagandowy ochłap – 500 Plus, tracący z dnia na dzień na wartości. Ewentualnie rewaloryzacja emerytury aż, o 40 złotych raz na kilka miesięcy i jeszcze trzynasta ba, czternasta emerytura, której i tak w roku 2023, jak domyślamy się też nie będzie. Bo Polska jest krajem biednym i „stale na dorobku” jak wiemy.

To, co wyżej napisałem nie jest optymistyczną wizją, wiem i przepraszam za to, ale tak sądzę – sam senior – nadszedł czas, aby mówić i pisać prawdę. Albowiem jak mówił Święty Jan Paweł II – „Prawda nas wyzwoli”.

Jerzy A. Gołębiewski – senior.
  


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem