Wydanie nr: 5 (177) PAŹDZIERNIK 2018
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































Myśląc o czymś, co nie do pomyślenia...

Tak więc, wszystko było możliwe. Możliwa okazała się zmasowana interwencja finansowa państwa. Okazuje się, że można było puścić w niepamięć wymogi takiego fundamentu Unii Europejskiej, jak Pakt Stabilności i Wzrostu z 1997 r. Banki centralne mogły skapitulować w obliczu pilnej potrzeby ożywienia gospodarczego. Można było potępić raje podatkowe. To wszystko okazało się możliwe, bo trzeba było ratować banki. Przez 20 lat wszelki pomysł wprowadzenia jakiejkolwiek zmiany w podstawach ładu neoliberalnego po to na przykład, aby poprawić warunki bytowe większości społeczeństwa, napotykał zawsze tę samą reakcję: Czy wiecie, że Mur Berliński upadł? To wszystko starocie, naszym prawem jest globalizacja; kasy są puste; rynki się nie zgodzą.

„Reformę” robiono przez 30 lat, ale w przeciwnym kierunku – w kierunku rewolucji konserwatywnej, która na łup finansjery wydawała coraz pokaźniejsze i soczystsze transze dobra wspólnego, jak to było w przypadku sprywatyzowanych służb publicznych, które zamieniły się w maszynki do robienia pieniędzy, „tworzące wartość” dla akcjonariuszy. „Reformę” robiono, a jakże, ale w kierunku liberalizacji handlu, która kazała obniżać płace i likwidować osłony socjalne, zmuszając dziesiątki milionów osób do zadłużania się po to, aby zachować siłę nabywczą, i do „inwestowania” (na giełdzie, w ubezpieczeniach), aby zapewnić sobie edukację, zabezpieczyć się na wypadek choroby, którą samemu się przewidzi, przygotować sobie emeryturę.

Ta deflacja płacowa i ta erozja osłon socjalnych najpierw spłodziły, a następnie nakręcały rozpasanie finansjery, bo stwarzanie ryzyka zachęcało do zabezpieczania się przed nim. Bańka spekulacyjna zawładnęła mieszkalnictwem, które zamieniła w lokatę. Nieustannie pompowano w nią hel ideologiczny „myśli rynkowej”, toteż mentalności się zmieniały – stawały się bardziej indywidualistyczne, coraz bardziej wyrachowane, coraz mniej solidarne. Krach 2008 r. nie ma więc przede wszystkim technicznego charakteru i na nic nie zdadzą się takie środki uśmierzające, jak „moralizacja” czy „koniec wybryków”. To cały system leży jak długi.

Wokół niego krzątają się już ci, którzy mają nadzieję, że postawią go na nogi, założą mu gips, wypolerują, tak, aby jutro mógł na nowo wyciąć społeczeństwu jakiś złośliwy kawał. Lekarze udający oburzenie na (nie)konsekwencje neoliberalizmu to przecież ci sami osobnicy, którzy zaopatrywali go w afrodyzjaki – budżetowe, regulacyjne, fiskalne, ideologiczne – aby sobie folgował nie licząc się ze swoimi siłami. Powinni uznać się za zdyskwalifikowanych, ale wiedzą, że na odsiecz przyjdzie im cała armia polityczna i medialna, która ich wybieli.

Oto Gordon Brown, premier Wielkiej Brytanii, były minister finansów, którego pierwszym posunięciem było przyznanie „niepodległości” Bankowi Anglii. Oto José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej, która jest owładnięta obsesją „konkurencji”. Oto Nicolas Sarkozy, prezydent Francji i spec od „tarczy fiskalnej”, pracy w niedziele, prywatyzacji poczty. Jak się wydaje, wszyscy oni starają się ożywić i uzdrowić kapitalizm…

Mogą być tak bezczelni, bo korzystają z pewnej dziwnej nieobecności: gdzież bowiem jest lewica? Widać, że ta „oficjalna”, która towarzyszyła neoliberalizmowi – deregulowała finanse za prezydentury demokraty Williama Clintona, dezindeksowała płace za prezydentury socjalisty François Mitterranda zanim sprywatyzowała je za rządów socjalisty Lionela Jospina i jego ministra gospodarki, finansów i przemysłu Dominique Strauss-Kahna, ciosała siekierą zasiłki dla bezrobotnych za rządów Gerharda Schrödera – ma tylko jedna ambicję: chce jak najszybciej zamknąć rozdział pt. Kryzys, którego jest współautorem.

Można i tak, ale co z inną lewicą? Czy w takiej chwili, jak ta, może ona zadowolić się odkurzaniem swoich najskromniejszych – pożytecznych, ale jakże nieśmiałych – projektów w rodzaju podatku Tobina, podwyżki płacy minimalnej, „nowego systemu z Bretton Woods”, ferm wiatrowych? W keynesowskim trzydziestoleciu prawica neoliberalna myślała o czymś, co było nie do pomyślenia, i w końcu to narzuciła, korzystając z okazji wielkiego kryzysu. Przecież od 1949 r. Fryderyk Hayek, ojciec chrzestny nurtu, który wydał na świat Ronalda Reagana i Margaret Thatcher, wyjaśniał swoim chrześniakom: „Główny wniosek, który konsekwentny liberał powinien wyciągnąć z sukcesu socjalistów, jest taki, że to odwaga, z jaką potrafią być utopistami (…) sprawia codziennie, iż coś, co wydawało się niemożliwe, staje się możliwe.”

Któż więc zaproponuje zakwestionowanie istoty systemu – wolnego handlu? „Utopia”? Ależ dziś wszystko jest możliwe… ale tylko wtedy, gdy trzeba ratować banki…(Źródło: Le Monde diplomatique )




Serge Halimi
tłum. Zbigniew M. Kowalewski



 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


Stęszew - Mała Ojczyzna, dużej gospodarki...

Gmina Stęszew to nie tylko teren pełen atrakcji turystycznych, ale także doskonałe, miejsce do inwestowania. Już od początku lat 90-tych następuje w Gminie szybki rozwój infrastruktury. Ciągłej rozbudowie podlegają gminne wodociągi oraz sieć kanalizacyjna. Priorytetowym zamierzeniem jest skanalizowanie wszystkich gminnych miejscowości. Efektem ciągłych inwestycji jest funkcjonowanie na terenie gminy dwóch nowoczesnych oczyszczalni ścieków w miejscowościach Strykowo i Witobel. Od 1999 roku istnieje w gminie sieć gazociągowa oraz gęsta sieć połączeń telefonicznych wraz z liniami światłowodowymi.

Ciągle aktualną kwestią są remonty gminnych dróg (nawierzchnie, chodniki, lampy oświetleniowe). Remonty te odbywają się sukcesywnie na terenie całej gminy. Poza tym, gmina Stęszew przeznacza każdego roku znaczne środki finansowe na remonty w szkołach, na budowy boisk szkolnych, zapleczy sportowych, pracowni komputerowych itd. Wszystkie prowadzone inwestycje są bardzo kosztowne, dlatego też gmina stara się wykorzystywać możliwości pozyskania dodatkowych funduszy ze środków unijnych i krajowych. Jednymi z większych gminnych inwestycji, realizowanych w ostatnich latach były budowa Hali Widowiskowo - Sportowej w Stęszewie oraz Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Je-ziorkach. Inwestycje te, zrealizowane terminowo i pod każdym względem wzorowo, są naszą dumą. (Na zdjęciu fragment nowoczesnej Hali Widowiskowej wyposażonej we wszystkie niezbędne urządzenia do uprawiania sportów, oraz imprez masowych. Fot .Archiwum ).

Atrakcyjna oferta inwestycyjna

Gmina Stęszew dobrze wpisuje się w główne szlaki komunikacyjne w kraju - na rozwój gospodarczy korzystnie wpływa bliskość Poznania oraz przecinająca gminę droga krajowa nr 5, łącząca Poznań z Wrocławiem, a także droga krajowa 32 do Zielonej Góry. Dodatkowym atutem jest odcinek drogi ekspresowej S5 Poznań – Wrocław, miedzy autostradą A2 a Wron-czynem, której węzeł komunikacyjny zlokalizowany jest zaledwie 3 km od gminnych tere-nów inwestycyjnych. Wspomniane tereny w większości objęte są obowiązującymi  miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego z przeznaczeniem na tereny zabudowy usługowej, produkcyjnej, składów i magazynów. (Na zdjęciu mapa terenów inwestycyjnych w Gminie Stęszew. Fot. Archiwum). |

Mieszczą się one w miejscowości Strykowo. Większość z nich objęta jest statusem specjalnej strefy ekonomicznej oraz włączona w obszar Kostrzyńsko - Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Stęszewska podstrefa K-S SSE podlega regułom obowiązującym na terenach specjalnych stref ekonomicznych, co w skrócie oznacza, że przedsiębiorca podejmujący tu działalność gospodarczą jest uprawniony do korzystania z pomocy regionalnej w postaci zwolnienia w podatku dochodowym CIT z tytułu poniesionych nakładów inwestycyjnych, lub tworzenia nowych miejsc pracy.  
Strykowo posiada pełną infrastrukturę techniczną wraz z rozdzielnią gazu wysokiego i niskiego ciśnienia, rozdzielnią prądu oraz oczyszczalnią ścieków. Pobliskie działki uzbrojone są w przyłącza gazu, prądu, kanalizacji sanitarnej, wody oraz telefonii stacjonarnej, za pośrednictwem światłowodu biegnącego wzdłuż drogi nr 32.

Dzięki profesjonalnej i szybkiej obsłudze administracyjno- prawnej inwestycji, proces załatwiania formalności związanych z lokalizacją nowych inwestycji przebiega bardzo sprawnie. W gminie Stęszew łączą się ze sobą tradycja z nowoczesnością. Spokój gwarantowany przez cenne przyrodniczo miejsca z rozwojem i postępem. Może dlatego z każdym rokiem przybywa nowych inwestorów, zarówno tych, którzy tworzą tu swoje firmy jak i tych, którzy postanowili w gminie zamieszkać.  Gmina Stęszew – położona w niezwykle atrakcyjnym terenie regionu Wielkopolskiego ( Zdjęcie obok ) stanowi idealne miejsce do lokowania nowoczesnej podmiotów gospodarki, rozwijania nowoczesnych ekolo-gicznych technologii w przyjaznym otoczeniu, oraz wsparciu  ze strony administracji samorządowej...

                                                                                                   


 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem