Wydanie nr: 2 (193) MARZEC 2021
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie















JAWI





































Takie będą Rzeczypospolite, jakie inżynierów nauczanie...

W magazynie Merkuriusz Polska w czerwcu ubiegłego roku w związku z pierwszą  celebracją Światowego Dnia Inżyniera w Politechnice Poznańskiej ukazał się wywiad prasowy jaki z ówczesnym rektorem Politechniki Poznańskiej, prof. dr hab. inż. Tomaszem Łodygowskim przeprowadziła red. Mariola Zdancewicz. Chociaż od publikacji tego wywiadu minęło ponad pół roku jego treść jest – w kontekście zachodzących zmian w nauce oraz w kontekście postępu technologicznego – bardzo aktualna. Dzięki uprzejmości redakcji Merkuriusza Polski oraz autorki - red. Marioli Zdancewicz teraz treść wywiadu udostępniamy naszym odbiorcom.

Red. Mariola Zdancewicz: Jaki cel przyświecał organizacji pierwszego, zainaugurowanego w Poznaniu Światowego Dnia Inżyniera?

Prof. Tomasz Łodygowski:
Miejsce pierwszej celebracji Światowego Dnia Inżyniera w Politechnice Poznańskiej zostało ustalone z panią Ewą Mańkiewicz-Cudny, Prezes Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT. Stanowimy jedną z ponad stu federacji światowych i tego dnia dołączyliśmy do wielkiej rzeszy inżynierów z całego świata. Cel był prosty – promocja tego szczególnego dnia, ale przede wszystkim podkreślenie roli, jaką w życiu społeczeństwa pełnią inżynierowie. W trakcie uroczystości – obok wypowiedzi oficjalnych – w tym między innymi odczytany list od pana premiera z życzeniami i słowami doceniającymi rolę jaką codziennie pełnią inżynierowie – zaproponowaliśmy dwa krótkie wykłady, pierwszy profesora Józefa Gawlika z Politechniki Częstochowskiej, podkreślający historyczne znaczenie aktywności polskich inżynierów w rozwoju wielu społeczeństw z całego świata oraz drugi-profesora Romana Słowińskiego z Politechniki Poznańskiej vice-prezesa PAN, o charakterze wizji przyszłości i znaczeniu sztucznej inteligencji. Popularyzacja i promocja roli, jaką pełnią inżynierowie w społeczeństwie, jest zadaniem na wiele lat. Przyzwyczailiśmy się do wielu ułatwień w codziennym życiu i nie doceniamy, że niemal zawsze za tym kryje się aktywność inżynierska.

Red. Mariola Zdancewicz: Czy Światowy Dzień Inżyniera, to pokłosie realizowanej w latach 2008-2012 popularnej Ery Inżyniera, której był Pan, Panie Rektorze, pomysłodawcą i która podniosła rangę zawodu inżyniera?

Prof. Tomasz Łodygowski
: Z programu Era Inżyniera, który był realizowany w uczelni jako jeden z pierwszych w Polsce Programów Operacyjnych Kapitał Ludzki jesteśmy do dziś dumni i zbieramy bardzo pozytywne owoce. Byłbym jednak niezwykle nieskromny, gdybym te fakty ze sobą próbował połączyć. Propozycja Światowego Dnia Inżyniera wypłynęła z gremiów Federacji światowych (ponad 100 takich Federacji, jak nasz NOT), które gromadzi setki tysięcy inżynierów na całym świecie. Dzień ten zatwierdzony przez ONZ został ogłoszony w czasie Światowego Zjazdu, który odbył się w Melbourne pod koniec 2019 r. (World Engineering Convention). Polska wpisuje się w ten światowy trend, ale nie możemy przypisywać sobie jakiejś szczególnej roli.

Red. Mariola Zdancewicz: Wpływ inżynierów na rozwój cywilizacyjny jest ogromny. Czy mają realny wpływ także na podejmowanie ważnych z perspektywy rozwoju, gospodarki i ekologii decyzji?

Prof. Tomasz Łodygowski:
Wszyscy ci, którzy podejmują decyzje o kierunkach rozwoju społecznego, o rozwoju gospodarki mają obowiązek konsultacji merytorycznych z tymi, od których ten rozwój zależy i będzie zależał. Jeśli głosy gremiów inżynierskich nie są brane pod uwagę lub są  niedocenione, to w większości przypadków pomysły decydentów są skazane na mniejszą lub większą porażkę. Wiele naszych gałęzi gospodarki i działań ekologicznych wymaga poważnego wzmocnienia. Tu potrzebne są wieloletnie, realne programy naprawcze konsekwentnie realizowane przez lata, by w końcu uzyskać oczekiwane rozwiązanie. Czy chcielibyśmy któregoś dnia się obudzić w ciemnościach, spowodowanych brakiem prądu i nie mieć czystej wody w kranie? A to przecież tylko cząstka odpowiedzialności inżynierów.

Red. Mariola Zdancewicz
: Hasło Światowego Dnia Inżyniera – Inżynieria dla Zrównoważonego Rozwoju – zwraca uwagę na negatywne i pozytywne skutki globalizacji oraz kultury wytwarzania i korzystania z wytworów techniki. Jak znaleźć ten złoty środek?

Prof. Tomasz Łodygowski:
To jest temat rzeka, który powinien być podejmowany przez wielu nie tylko inżynierów, ale i polityków. Zrównoważony rozwój odnosi się przecież do pewnej ogólnoludzkiej solidarności, której w skali globalnej nie możemy dostrzec. O ile kraje bogate korzystają z wielu udogodnień, które są skutkiem wynalazków inżynierskich, o tyle większość ludzkości jest od tego stylu życia bardzo odległa. Mamy przecież świadomość, że ok. 2 mld ludzi nie ma dostępu do czystej wody. O oczyszczalniach ścieków, których nie doświadcza na świecie ok. 4 mld ludzi już nie wspomnę. Rozwiązanie tych problemów jest również kluczem do pokonania wielu problemów społecznych, które już mocno dają znać o sobie. Temat roli i zaangażowania inżynierów powinien być podejmowany przez gremia nie tylko inżynierskie, ale przede wszystkim przez decydentów.

Red. Mariola Zdancewicz: Jakie są najważniejsze problemy jutra, nad którymi powinni skupić się współcześni inżynierowie?

Prof. Tomasz Łodygowski:
Trzeba zauważyć, że prace inżynierskie to nie tylko spektakularne innowacje, ale codzienność utrzymania sprawności urządzeń technicznych i ich poprawna eksploatacja. Nie zapominajmy, że  stworzone przez człowieka rozwiązania mogą być zawodne i mają określoną żywotność. Codzienny dozór nad urządzeniami stanowi dla dużej części inżynierów istotę ich działalności. Osobną grupę stanowią wynalazcy i innowatorzy. Co powinno być ich oczkiem aktywności? Dwa wielkie problemy wymieniłem już poprzednio. Inne – to skuteczna utylizacja odpadów i zanieczyszczeń. Te wielkie pola aktywności mieszczą się w dążeniu, by ludzie byli zdrowi. Inne powinny nawiązywać do tego, by w danych warunkach mogli przetrwać – dotyczy to wsparcia rolnictwa, ale również inżynierskiego wsparcia medycyny. Czym by dziś była zaawansowana medycyna bez techniki i bez tych wszystkich urządzeń, wspomagających i tworzonych przy współpracy inżynierów i medyków, lekarzy?

Niezbędna jest też powszechna edukacja prowadząca do tego, by społeczeństwo wobec szybkich zmian technologicznych nie czuło się zagubione.

Dziękujemy za rozmowę.  

  

 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem