Wydanie nr: 4 (189) LIPIEC 2020
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie















JAWI





































Zenon Kardynał Grocholewski - Książe Kościoła nie żyje...

Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego, wszyscy wielkopolscy organicznicy, ludzie wiary – Wielkopolanie, zatonęli w głębokiej żałobie po nadejściu informacji z Watykanu, że w dniu 17 lipca 2020 roku zmarł Jego Eminencja ks. Zenon Kardynał Grocholewski, Książe Kościoła, Wielkopolanin, współpracownik trzech Papieży – Jana Pawła II, Benedykta XVI i Papieża Franciszka, duchowny najwyższego formatu, intelektualista, niezwykły erudyta, Sługa Boży – wzorzec Człowieczeństwa i wiary w Boga.

Jego niespodziewana śmierć dla wszystkich ludzi, którzy Go znali, mieli szczęście Go spotkać na swojej drodze życia, jest tragicznym memento. Dla naszego Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego odejście Kardynała jest trudnym do opisania wstrząsem. Jego Eminencja Zenon Kardynał Grocholewski w swojej dobroci towarzyszył działaniom Towarzystwa od samego początku ich podjęcia, od roku 2001, kiedy to nasi przedstawiciele po uczestnictwie w Jubileuszowej Audiencji Generalnej w Watykanie, w dniu 1 sierpnia 2001 roku i przekazaniu Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w darze symbolu Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego – Statuetki Złotego Hipolita, nazajutrz, w dniu 2 sierpnia 2001 roku taką samą statuetkę Złotego Hipolita podarowali Zenonowi Kardynałowi Grocholewskiemu, Wielkopolaninowi, współpracownikowi naszego umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II. (Na zdjęciu Prezydent Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego, przekazuje Jego Eminencji Zenonowi Kardynałowi Grocholewskiemu Honorową Statuetkę Złotego Hipolita. Watykan, 1 sierpnia 2001 roku.)

Od tamtego pamiętnego dnia 1 sierpnia 2001 roku Jego Eminencja Zenon Kardynał Grocholewski był stale obecny w życiu naszej wspólnoty pozytywistów-organiczników zgromadzonych w Towarzystwie im. Hipolita Cegielskiego. Ten Książe Kościoła stał się dla nas punktem odniesienia do naszych działań, realizowanych przez nas projektów, dla pogłębiania naszej wiary i ubogacania naszych osobowości. Zenon Kardynał Grocholewski stał się ikoną naszej duchowości, naszego patriotyzmu  dla naszej Małej Ojczyzny – Wielkopolski, naszych postaw charytatywnych.

Laureat Statuetki Złotego Hipolita 2001, honorowej Statuetki Złotego Hipolita drugiej w świecie, Jego Eminencja w podzięce za Jego dobroć, przekazywaną nam mądrość, serdeczność, z serdecznościąprzyjął oferowaną Mu godność Honorowego Członka Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego, a także zgodził się przyjąć godność Kawalera Królewskiego Orderu Świętego Stanisława Biskupa Męczennika I klasy ze Złotą Gwiazdą z rąk Wielkiego Mistrza Orderu – dr Mariana Króla, który jest Prezydentem Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego i równocześnie Wielkim Mistrzem Orderu Świętego Stanisława. (Na zdjęciu Jego Eminencja Zenon Kardynal Grocholewski w Jego poznańskiej Rezydencji przyjmuje z rąk Wielkiego Mistrza Królewskiego Orderu – dr Mariana Króla, Królewski Order Świętego Stanisława Biskupa Męczennika I klasy ze Złotą Gwiazdą.)

Trudno nam dzisiaj myśleć o tym, jak nasze życie będzie się toczyć ze świadomością, że nie zobaczymy tego naszego Ojca Duchowego, nie usłyszymy już Jego głosu, nie przekaże On nam biskupiego błogosławieństwa, jakim zawsze nas obdarzał, przy każdym spotkaniu, w każdym liście, jakie nam przysyłał z Watykanu gdzie mieszkał. (Na zdjęciu wizerunek herbu biskupiego Jego Eminencji Zenona Kardynała Grocholewskiego, z maksymą „ Illum oportet crescere”, co oznacza „On ma wzrastać”.)

Wielki Książe Kościoła, Kardynał przełomu epok, Globalny Kaznodzieja nawołujący do odnowienia Człowieczeństwa w zgodzie z przesłaniem Jezusa Chrystusa – jest już w Domu Ojca. W naszych sercach pozostanie na zawsze, na zawsze pozostanie w słowach naszej modlitwy:

"Requiem aeternam dona et Domine et lux perpetua luceat ei."
( "Daj mu wieczny odpoczynek, Panie, i niech świeci wieczne światło nad nim")


Sylwetka Zmarłego Kardynała


Kardynał Zenon Grocholewski urodził się 11 października 1939 roku w Bródkach k. Nowego Tomyśla. W latach 1957-1963 kształcił się w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu. Święcenia kapłańskie przyjął w Katedrze Poznańskiej w dniu 26 maja 1963 roku z rąk Arcybiskupa Antoniego Baraniaka. W 1966 roku podjął studia w zakresie prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie.W latach 1972-1999 pracował w Najwyższym Trybunale Sygnatury Apostolskiej, pełniąc funkcje Kanclerza (1980), Sekretarza (1982) i Prefekta (1998). Brał udział w pracach komisji przygotowującej nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, promulgowany w 1983 roku.(Na zdjęciu Jego Eminencja Zenon Kardynał Grocholewski w Jego apartamencie, gdzie chętnie przyjmował przyjaciół i bawił gości rozmową o sprawach świata).

Dnia 6 stycznia 1983 roku z rąk Ojca Świętego Jana Pawła II przyjął w Bazylice św. Piotra sakrę biskupią wraz z godnością biskupa tytularnego Agropoli. W 1991 roku został mianowany Arcybiskupem. 15 listopada 1999 roku został mianowany prefektem Kongregacji Edukacji Katolickiej. 21 lutego 2001 roku Jan Paweł II wyniósł go do godności Kardynała Diakona. Kościołem tytularnym Zenona Kardynała Grocholewskiego jest świątynia San Nicola in Carcere w Rzymie.

31 marca 2015 roku Papież Franciszek przyjął rezygnację Zenona Kardynała Grocholewskiego ze stanowiska prefekta Kongregacji Edukacji Katolickiej.(Tekst z oficjalnej strony www Archidiecezji Poznańskiej.)

 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


Święty Jan Paweł II a praca organiczna (1)...

W obecnym wydaniu Europejskiego Magazynu Internetowego EuroPartner rozpoczynamy publikację niezwykle ważnego artykułu autorstwa Jego Eminencji ks Zenona Kardynała Grocholewskiego, pod tytułem „Św. Jan Paweł II a praca organiczna”. Ten fundamentalny dokument – wyjątkowym dokumentem jest bowiem ten artykuł – poprzedza wstęp autorstwa Jego Ekscelencji ks. Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropolity Poznańskiego i Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Zapraszamy do lektury obu materiałów. Redakcja.

Słowo wstępne

† Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący
Konferencji Episkopatu Polski


 


„Ducha nie ujrzysz nigdy – tylko oczy są zwierciadłem myśli,
którą w połowie drogi spotykam i z wolna zawracam…
[…] pomiędzy okiem a twarzą nieuchwytny przebiega wyścig,
otwiera czoło i twarz… i z cieniów ją ogołaca.
Lecz to, co widzę, kształt twarzy, który mi wszystko zwykł mówić:
(nie spotykana poza tym nigdzie ekspresja istnienia)
ileż powiedzą oczy dziecka!
[..] Ciśnienie spraw niewidzialnych uwięzione w pękach atmosfer
i wszystko w tym mroku na tyle przejrzyste, że widzę dostęp”.

(Narodziny wyznawców, I, 5-6)


Powyższe słowa Karol Wojtyła zapisał jako biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej. Pochodzą z napisanego w 1961 roku poematu pt. „Narodziny wyznawców”, a opatrzone są interesującym podtytułem: „Myśli biskupa udzielającego sakramentu bierzmowania w pewnej podgórskiej wsi”. W subtelny sposób dają one niezwykłą możliwość wglądu w serce tego wybitnego – młodego jeszcze wówczas – pasterza, który w swoim oddaniu Ludowi Bożemu szybko stał się niedoścignionym wzorem dla pełniących posługę w Kościele. Spotykając się z wieloma ludźmi, nie zatrzymywał się na tym, co zewnętrzne, ale w sposób niemal mistyczny zaglądał do wnętrza stającego na jego życiowej drodze człowieka, świadomy, że spotyka nie tylko ciało, ale przede wszystkim cały głęboki świat tajemniczej duszy drugiego.

Świętego Jana Pawła II – największego z Rodu Polaków – obdarzono licznymi przydomkami i tytułami, odzwierciedlającymi jego charakterystyczne cechy bądź podkreślającymi szczególne aspekty papieskiego posługiwania. Papież Eucharystii, Papież Pokoju, Pasterz Młodych, Pielgrzym Świata, Wielki Papież – to tylko niektóre z nich. Jego bez mała dwudziestosiedmioletni pontyfikat wniósł bowiem w życie Kościoła powszechnego i w historię całej ludzkości, szczególnie budujące bogactwo ducha, które przez trzy dekady wpływało na świat, a po śmierci pozostało nie mniej inspirujące.

Biorąc pod uwagę liczbę spotkań, które przez cały okres biskupiej pracy, a potem przez trzy dekady zasiadania na Stolicy Piotrowej, odbywał każdego dnia, można go nazwać także Papieżem Spotkania. Od owego bierzmowania w „pewnej podgórskiej wsi” mijały lata, a on – bez wytchnienia przemierzający ziemię i docierający z sercem pełnym pasterskiej miłości do dzieci Bożych rozsianych po globie – stale pozostał wrażliwy na głębię każdego napotkanego ducha. Były to spotkania kameralne, jak udzielane możnym tego świata w bibliotece Pałacu Apostolskiego audiencje prywatne, ale i również zgromadzenia wielotysięcznych tłumów – które przyciągał niczym duchowy magnes – czy to na środowe katechezy wygłaszane na Placu Świętego Piotra w Rzymie, czy na okazałe celebracje podczas rozlicznych pielgrzymek apostolskich, czy też wreszcie na niespotykany dotąd w dziejach fenomen, jakim stały się Światowe Dni Młodzieży.

Święty Papież w każdych jednak okolicznościach – świadom „ciśnienia spraw niewidzialnych uwięzionego w pękach atmosfer” w milionach otaczających go serc – „widział dostęp” do samego wnętrza. To pewnie dlatego spotkania z nim potrafiły przemienić każdego, a wspomnienie jego spokojnych i uważnych oczu spoglądających w ludzkie twarze, pozostanie w każdym do końca dni.

Podczas drugiej pielgrzymki do Polski Ojciec Święty nawiedził stolicę Wielkopolski w dniu 20 czerwca 1983 roku, by na Łęgach Dębińskich dokonać beatyfikacji matki Urszuli Ledóchowskiej oraz spotkać się z duchowieństwem w katedrze. Z kolei w trakcie piątej pielgrzymki do Ojczyzny, dnia 3 czerwca 1997 roku Papież spotkał się z młodzieżą na placu Mickiewicza, pod Poznańskimi Krzyżami, gdzie ze względów politycznych nie mógł udać się podczas swego poprzedniego pobytu w Poznaniu. Te niezapomniane wizyty stały się opatrznościowym darem dla Kościoła i całej wielkopolskiej społeczności.

Papież Benedykt XVI, przewodnicząc na Watykanie liturgii z okazji drugiej rocznicy odejścia Jana Pawła II do domu Ojca, powiedział o Zmarłym, że woń jego miłości napełniła cały świat: „miłość Papieża Wojtyły do Chrystusa «rozlewała się», możemy powiedzieć, po wszystkich regionach świata, tak była mocna i intensywna”. Woń tej miłości rozeszła się również po wielkopolskiej ziemi, która miała zaszczyt gościć go po wielokroć jako biskupa i kardynała, a dwa razy jako Pasterza Kościoła Powszechnego.

Niniejsze wydawnictwo stanowi wartościową próbę uchwycenia owej drogocennej chwili, jaką – na osi ulotnego czasu ludzkości – stanowi świetlany pontyfikat Świętego Jana Pawła II. Na kartach tej księgi głos zabierają świadkowie jego pięknego życia, którzy w spisanych przez siebie tekstach czy podczas przeprowadzonych z nimi wywiadów odkrywają bogactwo przemyśleń i odczuć, rodzących się w zetknięciu ze Świętym.

Pośród autorów znajdziemy najbliższych współpracowników Ojca Świętego i polskich pasterzy, którzy dzielą się osobistymi przeżyciami i usiłują nakreślić wybrane główne linie papieskiego posługiwania. Jest też wiele wybitnych osobistości, zasłużonych dla kultury, nauki, sztuki i życia społecznego, które w przeróżnych okolicznościach życia miały możność osobistego doświadczenia jego postaci. Nawet jeśli spotkanie to było krótkotrwałe, zawsze cechowało się niezwykłą intensywnością, którą wyczytać można z zapisanych wypowiedzi.

Cieszę się, że publikacja ukazuje się w stulecie urodzin Karola Wojtyły, dając tym samym asumpt do dalszych – już osobistych rozpamiętywań. Pozostaje mieć nadzieję, że nie ograniczą się one do obudzenia w pamięci jedynie wzruszających wspomnień, ale również pozwolą na przypomnienie sobie papieskiego nauczania. W ten sposób „woń jego miłości” będzie nadal rozchodzić się po świecie, budząc nieustannie duchową świeżość w sercach. Niech ta świeżość udziela się obficie każdemu Czytelnikowi!

† Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Poznań, dnia 25 marca 2020 roku
 w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, w Dzień Świętości Życia
____________________________________________________

 
Ks. Zenon Kardynał Grocholewski

  Św. Jan Paweł II a praca organiczna (1)

Wstęp


Towarzystwo imienia Hipolita Cegielskiego w Poznaniu ustanowiło w 2001 roku honorowe wyróżnienie dla wybitnych osobowości, mianowicie statuetkę Złotego Hipolita wraz z nadaniem godności Wybitnej Osobowości Pracy Organicznej. Hipolit Cegielski był bowiem niezwykłym przykładem i orędownikiem takiej pracy, dzięki czemu, w duchu autentycznego patriotyzmu, znakomicie przyczynił się do rozwoju przemysłowego i kulturowego Wielkopolski. Jest rzeczą wymowną, że jako pierwszemu, Kapituła statuetki przyznała to wyróżnienie św. Janowi Pawłowi II. Wręczenie Złotego Hipolita wraz z nadaniem Papieżowi godności Wybitnej Osobowości Pracy Organicznej nastąpiło w Watykanie dnia 1 sierpnia 2001 roku.

Mówiąc o pracy organicznej mamy głównie na myśli twórczą i dobroczynną działalność społeczną w aspekcie naukowo-badawczym i technicznym. Bogata aktywność św. Jana Pawła II wpisuje się w tego typu działalność, niemniej jednak jest ona bardzo specyficzna, ma bowiem wymiar wybitnie duchowy i jawi się w perspektywie transcendentnej, tzn. w perspektywie życia, które nie kończy się śmiercią fizyczną lecz jest wieczne. Centrum uwagi w tym wymiarze jest Bóg, „Droga, Prawda i Życie”, źródło mądrości i dobra, oraz człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boga i powołany przez Boga do złączenia się z Nim w wiecznej szczęśliwości. Chodzi o działalność, która w sposób zasadniczy rzutuje na życie człowieka na ziemi, na zrozumienie jego zadań i ich realizację, nie tylko w perspektywie osobistej ale także w dużym stopniu typowo społecznej.

W tej specyficznej aktywności mogą więc i winny być zastosowane cechy każdej pracy organicznej. Chciałbym zwrócić uwagę na kilka głównych przymiotów, którymi winna się ona charakteryzować, by była twórczą, i które jawią się bardzo wyraźnie w działalności realizowanej na oczach całego świata przez naszego wielkiego Rodaka, zwłaszcza gdy zasiadał on jako Jan Paweł II na Stolicy Piotrowej.
 
1. Wyznaczenie sobie jasnego celu, jaki chce się osiągnąć


Rzeczą fundamentalną w pracy organicznej jest niewątpliwie wyznaczenie sobie jasnego celu jaki chce się osiągnąć i który ma się zawsze przed oczyma w podejmowaniu jakichkolwiek działań. Myślę, że gdy chodzi o ten aspekt pracy organicznej św. Jana Pawła II nie jest potrzebne szersze wyjaśnienie, gdyż cel wyznaczony sobie przez niego jawi się oczywisty. Już w swoim pierwszym orędziu radiowym i telewizyjnym „Urbi et Orbi”, skierowanym do świata nazajutrz po swoim wyborze na Papieża (17 października 1978), św. Jan Paweł II podkreślił podstawowe znaczenie tego celu. Powiedział: „Tok Naszego życia, który nieprzewidzianie wyniósł Nas do najwyższego zadania i obowiązku posługi apostolskiej, nie jest w ogóle ważny. Sama bowiem Nasza osoba – to chcielibyśmy powiedzieć – powinna zniknąć wobec poważnego zadania, jakie mamy pełnić”. Chyba nikt nie może mieć wątpliwości, że ten cel ściśle apostolski – jasno sobie wyznaczony – wyrażający się w służbie wartościom duchowym i woli przybliżania ludzi do Chrystusa, przyświecał wszystkim poczynaniom naszego wielkiego Rodaka. 

2. Priorytety

By móc ten wyznaczony sobie cel skutecznie osiągnąć trzeba odgadnąć jakie są priorytety w procesie jego realizowania, a więc należy zdawać sobie sprawę z tego, co najbardziej będzie przeszkadzało w uskutecznianiu tego celu, jakie jawią się główne wyzwania, którym należy stawić czoło, a więc na co należy głównie położyć nacisk.

By móc służyć owocnie człowiekowi – a o to w gruncie rzeczy chodziło św. Janowi Pawłowi II – jest rzeczą konieczną rozumieć kim jest człowiek, jakie jest jego przeznaczenie, jakie są jego fundamentalne potrzeby, itd. Trzeba także tego człowieka rozważać integralnie w całej „niepowtarzalnej rzeczywistości bytu i działania, świadomości i woli, sumienia i «serca». […]  w całej prawdzie swego istnienia i bycia osobowego i zarazem «wspólnotowego», oraz «społecznego»”. Konsekwentnie więc św. Jan Paweł II, uznając Boga stwórcą człowieka i zarazem zdając sobie sprawę z tego, że w Chrystusie Jezusie dokonała się pełnia Objawienia Bożego, uważał, że człowieka nie można w pełni zrozumieć bez Chrystusa. W swej pierwszej encyklice Redemptor hominis (1979) napisał wyraźnie: „Człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca – nie wedle jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty – musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa” (n. 10a). Zaś podczas swej pierwszej pielgrzymki do kraju, na Placu Zwycięstwa w Warszawie wołał: „Chrystus – to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa. I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi” (n. 3a).

Nic więc dziwnego, że podczas inauguracji swego pontyfikatu (22 października 1978) na Placu św. Piotra w Watykanie żarliwie wzywał: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, a nawet, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, ustrojów ekonomicznych i politycznych, szerokich dziedzin kultury, cywilizacji, rozwoju. Nie lękajcie się! Chrystus wie, «co jest w człowieku». Tylko On to wie! […] Pozwólcie zatem – proszę was, błagam was z pokorą i ufnością – pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. Tylko On ma słowa życia, tak, życia wiecznego” (n. 5).

Innymi słowy, by zrealizować wyznaczony sobie cel działania, priorytetem dla niego było uświadomienie wiernym i światu antropologii rozumianej w świetle Ewangelii i postępowania w jej świetle. W tym widział główne wyzwania, rzecz podstawową, na którą należy przede wszystkim położyć nacisk.

Stąd widział zagrożenia i przeciwstawiał się nie tylko temu, co głosiły i głoszą wszelkiego rodzaju ideologie – jak marksizm, faszyzm, czy też te obecnie krążące – widzące w religii jakąś alienację człowieka, ale także wszystkiemu, co obraz człowieka ukazany przez Chrystusa pomniejsza i jego realizację zniekształca, jak: sekularyzm, indyferentyzm, relatywizm, co do podstawowych prawd o człowieku i w dziedzinie etycznej itp.

3. Osobiste zaangażowanie

Trzecim elementem pracy organicznej, na który pragnę zwrócić uwagę, jest osobiste zaangażowanie. Nikt, kto chociaż powierzchownie śledził pontyfikat św. Jana Pawła II, nie może wątpić w pełne, niezwykle szczodre i pasjonujące zaangażowanie całego siebie w realizację powierzonej mu misji, której był zawsze świadomy, mając na uwadze służbę człowiekowi rozumianemu w świetle Ewangelii.
 
Jest niewątpliwie bardzo szeroki wachlarz tego zaangażowania, w które włączone były jego rozum, wola, miłość, modlitwa, błyskotliwość jego umysłu, głębia przemyśleń filozoficznych i teologicznych, jego talent literacki, wrażliwość serca, uczucia podziwu i zachwytu, choroba, cierpienie. Jednym słowem, wszystko.

To zaangażowanie – bezkompromisowe, odważne i niezrażające się niezrozumieniem czy trudnościami, pełne poświęcenia i żarliwości – obejmowało prawie wszystkie problemy ludzkiego istnienia i działania, dotyczące więc: prawdy obiektywnej, godności człowieka, rodziny, życia ludzkiego, praw subiektywnych, prawa naturalnego, wolności religijnej, pracy, ekonomii, ideologii komunistycznej, kapitalizmu, polityki, wojny, pokoju, problemów społecznych, badań naukowych, wychowania, kultury, ekologii, ekumenizmu, dialogu z innymi religiami, prawodawstwa kościelnego i reformy Kurii Rzymskiej, itd.

W tej mozaice różnorodnych działań, godną uwagi była jego promocja świętości, z czym łączyło się 1340 beatyfikacji i 483 kanonizacji przez niego dokonanych, czyli więcej niż dokonali wszyscy jego poprzednicy razem w okresie pięciu poprzedzających wieków.

Bardzo znaczącym, a zarazem istotnym dla urzędu Piotra w Kościele, jest wysiłek św. Jana Pawła II gdy chodzi o pogłębiane nauki Kościoła: wydał on 14 bogatych w treść encyklik jak również ogromną ilość różnych innych dokumentów i przemówień oraz homilii. Tego rodzaju nauczanie zawarte w 57 tomach obejmuje łącznie ponad 80 tysięcy stron.

W tej perspektywie św. Jan Paweł II rozmawiał ze wszystkimi: z ludźmi nauki, polityki, życia społecznego, z młodzieżą, starcami, z dziećmi, z więźniami, z przedstawicielami różnych religii, z niewierzącymi, itd.. Trudno byłoby znaleźć jakąś kategorię ludzi, z którymi nie rozmawiał. Odwiedził 129 krajów. Szczególnie pasjonujące były jego wystąpienia w centralnej siedzibie ONZ (Organizacji Narodów Zjednoczonych) czy UNESCO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury), a także w różnych parlamentach i wyższych uczelniach, zawsze traktując aktualne żywotne problemy.

Dzięki temu wielorakiemu zaangażowaniu w perspektywie ogólnoświatowej jest on niewątpliwie najbardziej znanym Polakiem w świecie. A jego pogrzeb był jednym z największych zgromadzeń w historii świata: mówi się nawet o 5 milionach uczestników. Wzięło w nim udział ponad 200 prezydentów i premierów państw, a także bardzo wielu przedstawicieli różnych religii światowych. Już wtedy podczas pogrzebu na Placu św. Piotra pojawiły się transparenty z napisem Santo subito („święty natychmiast”). Czyż ten fakt nie jest jakimś hołdem złożonym jego zaangażowaniu w dobro ludzkości?
 

Dokończenie w wydaniu nr 191 wrzesień 2020

 

 

 

 








 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


Papież Jan Paweł II - Doctor Honoris Causa UAM...(1)

Przyznanie przez Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu doktoratu honoris causa Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II stanowiło  szczególne i doniosłe wydarzenie w dziejach naszej Uczelni. Papież, najwybitniejszy przedstawiciel Kościoła ale także  nauki i kultury, uosabiał klasyczną wizję uniwersytetu ukształtowanego w średniowieczu, który w tym duchu rozwija się po czasy nowożytne. Uniwersytet - głosem swych przedstawicieli w Senacie i we wszystkich radach wydziałów - wyraził przekonanie, iż Jan Paweł II  na trwałe wpisał się w dzieje współczesnego świata jako teolog, filozof, nauczyciel ale także pisarz i poeta, który  przy każdej nadarzającej się okazji podkreślał  swój polski rodowód, mówiąc otwarcie i pisząc o naszej narodowej kulturze. Nadanie doktoratu honorowego Ojcu św. Janowi Pawłowi II przez UAM było więc złożeniem hołdu wielkiemu Polakowi, który poprzez posługę intelektualną i duchową postawił człowieka w centrum uwagi współczesnego świata.

Uniwersytet wyraził także swoje najwyższe uznanie dla dorobku Papieża  w nauce, kulturze i sztuce oraz w działalności publicznej. Zgodnie z powszechnym odczuciem, nasza wspólnota akademicka uznała, że w przypadku Papieża Jana Pawła II doktorat ma mieć charakter wyjątkowy – doktorat wszystkich wydziałów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Inicjatywa wyróżnienia doktoratem honoris causa wysokiego przedstawiciela Watykanu narodziła się po reaktywacji Wydziału Teologicznego  w końcu 1998 roku.  Jednakże w  rozmowach jakie odbywałem na Uczelni w tej sprawie pojawiała się nieśmiała propozycja, także z mojej strony  aby zwrócić się do Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II z prośbą o przyjęcie doktoratu honorowego. Wiedzieliśmy wprawdzie o trudnościach jakie mogą nas spotkać, bowiem Papież, przyjmując doktorat honorowy od Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oświadczył: „Jeśli dzisiaj zdecydowaliście się na wręczenie mi doktoratu honoris causa ex universa, to – jakkolwiek nie jest to zgodne z tradycją mojego urzędu – w tym wypadku ulegam. …Niech … ta moja uległość będzie wyrazem szacunku i miłości, jakie żywię dla nauki.” Ta „uległość” zachęciła nas do działań w kierunku uzyskania zgody na przyjęcie przez Papieża doktoratu z naszej Uczelni.

W tej sprawie spotkałem się na początku Roku Jubileuszowego 2000 z ks. prof. Janem Kantym Pytlem, b. dziekanem Papieskiego Wydziału Teologicznego w Poznaniu, by wysondować jego stanowisko. Upewnił mnie w przekonaniu, że Papież Jan Paweł II powinien zostać doktorem honorowym naszego Uniwersytetu. Wyraził także pogląd, że na pewno nie będzie odmowy ze strony Papieża. I rzeczywiście to była decydująca rozmowa, aby podjąć dalsze kroki.

Między 3 a 5 maja roku 2000 ówczesny Sekretarz Papieża, ks. Biskup Stanisław Dziwisz, przekazał Ojcu Świętemu nieformalną prośbą o przyjęcie doktoratu honorowego naszego Uniwersytetu. Według przekazanej mi ustnie odpowiedzi, Papież powiedział: „Tak, z Poznania przyjmę, ale niech to uczynią oficjalnie na początku roku 2001, po zakończeniu obchodów Roku Świętego”.

Ta wiadomość bardzo nas uradowała. Już w czerwcu roku 2000 spotkałem się w tej sprawie z Konwentem Godności Honorowych naszej Uczelni, reprezentowanym przez prof.  Janusza Pajewskiego, prof. Zdzisława Pająka, prof. Jerzego Konarskiego, prof. Józefa Skrzypczaka, prof. Huberta Orłowskiego oraz  prof. Henryka Olszewskiego, który entuzjastycznie poparł ten zamysł. Wprawdzie nie mieliśmy jeszcze oficjalnego stanowiska Uczelni, ale mieliśmy dostatecznie dużo czasu, aby Uczelnię „oswoić” z tym pomysłem i podjąć odpowiednie kroki formalne.

Po kilku miesiącach, po licznych nieoficjalnych rozmowach z profesorami Uczelni, odbyłem dyskusję na ten temat z dziekanami wszystkich wydziałów na spotkaniu w Obrzycku w dniu 11 września roku 2000. Uzyskałem akceptację dla formalnych działań nadania doktoratu honorowego Janowi Pawłowi II, który w naszym zamyśle powinien być doktoratem zainicjowanym przez rektora UAM przy poparciu wszystkich wydziałów.

Wsparli mnie i wspomagali w tym dziele moi najbliżsi ówcześni współpracownicy, pp. prorektorzy profesorowie, Joachim Cieślik, Przemysław Hauser, Stanisław Lorenc, Bronisław Marciniak, Bogdan Walczak, a także dziekani: profesorowie Andrzej Dobek z Wydziału Fizyki, Henryk Koroniak z Wydziału Chemii, Stanisław Puppel z Wydziału Neofilologii, Andrzej Zieliński z Wydziału Prawa i Administracji, ks. Tomasz Węcławski z Wydziału Teologicznego,  Zbigniew Palka z Wydziału Matematyki i Informatyki, Andrzej Kostrzewski z Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych, Kazimierz Ziemnicki z Wydziału Biologii, Kazimierz Przyszczypkowski z Wydziału Studiów Edukacyjnych, Janusz Wiśniewski z Wydziału Nauk Społecznych, Antoni Smuszkiewicz z Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej oraz  Tomasz Jasiński z Wydziału Historycznego.

W ostatnich miesiącach 2000 roku, zgodnie z procedurą nadawania doktoratów honorowych na UAM, zwróciłem się do Senatów dwóch Uniwersytetów: Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego o zaopiniowanie wniosku o doktorat h.c. dla Papieża. Dla Senatu UJ opinię taką przygotował prof. Władysław Stróżowski, zaś dla Senatu KUL - prof. Stefan Świeżawski. Podjęliśmy także decyzję, aby ze względu na wyjątkowość sprawy opinię przygotował także prorektor UAM – prof. dr hab.  Bogdan Walczak. Wszyscy trzej Recenzenci z najwyższym uznaniem odnieśli się do inicjatywy nadania Ojcu Świętemu doktoratu honoris causa UAM, przygotowali też opinie utrzymane w tonie entuzjastycznym

W pierwszych dniach stycznia 2001 roku sprawą zajął się na nowo Konwent Godności Honorowych, który zapoznał się ze wszystkimi trzema Opiniami, zlecając zarazem Rektorowi przygotowanie formalnego wniosku do Senatu  w sprawie nadania   Janowi Pawłowi II doktoratu honoris causa UAM. Sprawa stanęła  najpierw - w dniu 15 stycznia 2001 - na posiedzeniu Kolegium  Rektorsko-Dziekańskiego UAM, a następnie – w dniu 29 stycznia 2001 r. - na posiedzeniu Senatu. Stanowisko Konwentu w sprawie  doktoratu honoris causa dla Jana Pawła II przedstawił Senatorom prof. Janusz Pajewski, który podkreślił  wyjątkowość pozycji  Jana Pawła II w dziejach narodowych polskich. Stwierdził on  m.in., „…że  wśród wielu Polaków, którzy wyróżnili się  pracą poza krajem, Jan Paweł II jest pierwszym, którego  działalność ma wymiar światowy; papież ma wybitne zasługi w działaniach na rzecz   pokoju, pojednania, wzajemnego  poznania i zrozumienia. Po wystąpieniu prof. Janusza Pajewskiego odbyła się długa, bardzo interesująca dyskusja, w czasie której głos zabrali wszyscy dziekani Uniwersytetu oraz kilku innych członków  Senatu. W następnej kolejności przedstawiłem Senatorom obszernie uargumentowany  Wniosek o wszczęcie  postępowania w sprawie doktoratu honoris causa dla  Papieża Jana Pawła II. Wniosek ów kończył się następującą konkluzją: „Bywają doktoraty honorowe, które stanowią splendor dla obdarowanego. Są także i takie, które przynoszą na zawsze  zaszczyt uczelni, która tę  godność nadaje. Ten doktorat będzie zaszczytem  dla naszej Uczelni”. Senat przez aklamację przyjął  Uchwałę o wszczęciu postępowania w sprawie doktoratu h.c. dla Papieża. I osobista refleksja, Uchwała ta była poprzedzona bardzo piękną dyskusją, jakiej nigdy przedtem ani potem, w moim ponad 15. letnim zasiadaniu w Senacie naszej Uczelni nie doświadczyłem.

Zgodnie z obowiązującą na UAM procedurą, Uchwałę skierowano  do zaopiniowania  przez wszystkie Rady Wydziałów, żeby  powróciła na Senat, który na tej podstawie podejmuje uchwałę  o nadaniu godności.

Sprawa  nadania doktoratu honorowego  UAM Janowi Pawłowi II powróciła zatem na kolejnym posiedzeniu Senatu, zwołanym na dzień 26 lutego 2001 roku.  Senat po wysłuchaniu przedstawionego przeze mnie Wniosku podjął przez aklamację, na stojąco, następującą  Uchwałę:

Senat Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, na wniosek  Rektora  i Konwentu Godności Honorowych, poparty jednomyślną  zgodą  wszystkich Wydziałów Uniwersytetu, po wysłuchaniu opinii  wyznaczonych  przez Senat Recenzentów, postanawia jednomyślnie przez aklamację, za uprzednią zgodą Ojca Świętego,  nadać godność doktora honoris causa  naszego Uniwersytetu Jego Świętobliwości Papieżowi Janowi Pawłowi II w uznaniu Jego wielorakich  zasług dla nauki, kultury, Kościoła, Ojczyzny i  Ludzkości, jako wybitnemu  filozofowi, teologowi, kapłanowi, mężowi stanu i Polakowi - patriocie, który stał się  największym autorytetem współczesnego świata.

W następnej kolejności omówiliśmy z Nuncjuszem Apostolskim w Polsce, Sekretariatem Stanu, a przede wszystkim z ks. bp. Stanisławem Dziwiszem termin i szczegóły uroczystości wręczenia Ojcu Świętemu dyplomu doktora honoris causa UAM. Ustalono, że uroczystość ta odbędzie się  w  dniu 26 marca 2001 roku, w Watykanie.  Do Rzymu w przeddzień uroczystości, tzn. 25 marca, udała się  samolotem licząca ok. 125 osób delegacja  Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Towarzyszył jej Prezydent m. Poznania, Wojewoda Wielkopolski i Marszałek Województwa Wielkopolskiego, kilkunastoosobowa reprezentacja Chóru Akademickiego i Chór Kameralnego  UAM i  oraz kilkanaście  innych osób. Uroczystość, w której wziął udział także  kardynał   Zenon Grocholewski,  odbyła się w Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego. Przebiegała według ustalonego na takie okoliczności  porządku: po odśpiewaniu  pieśni przez Chóry UAM, powitałem Ojca Świętego, wygłaszając stosowną laudację. Powiedziałem m. in:

Polska w tysiącleciu swych dziejów wydała wielu głębokich myślicieli, wybitnych uczonych, wielu natchnionych poetów, zasłużonych twórców kultury i sztuki, wielu charyzmatycznych pasterzy polskiego Kościoła z Prymasem Tysiąclecia na czele, wielu narodowych bohaterów, genialnych wodzów, wielkich polityków i mężów stanu, służących Ojczyźnie dzielnym ramieniem bądź światłą radą. A przecież już w całych już ponad tysiącletnich naszych dziejach nie mieliśmy nikogo, kto by, jak Jan Paweł II, łączył tyle różnych przymiotów  serca, umysłu i woli, tyle i tak różnych form wyjątkowego w skali dziejów ludzkości charyzmatu, tyle i tak różnych obszarów owocnego trudu dla dobra swoich rodaków i całej ludzkości.

Jak Jan, apostoł i ewangelista Słowa, polski Papież przywraca wyblakłym, wytartym słowom współczesnych języków ludzkości ich pierwotną świeżości moc przeobrażania życia i świata. Jak Piotr, apostoł narodów i organizator Kościoła Chrystusowego, jest olbrzymem, który porusza świat w jego posadach i zagarnia ludy do wspólnoty wyznawców prawdy, piękna i dobra. Urasta do wymiaru największej postaci przełomu wieków i tysiącleci.

Każda próba charakterystyki osoby i dzieła Ojca Świętego jest z góry skazana na ułomność i niepełność. Jest przecież Jan Paweł II oryginalnym i wszechstronnym myślicielem, wybitnym filozofem i teologiem, człowiekiem nauki, ogarniającym różne jej dziedziny na poziomie najważniejszych uogólnień, zatroskanym o jej etyczne podstawy, świadomym jej obecnych i przyszłych wyzwań i zagrożeń. Jest także głębokim humanistą, znawcą i teoretykiem i współtwórcą kultury, natchnionym poetą, autorem refleksyjnych wierszy, medytacyjnych poematów i przejmujących dramatów. Jest przede wszystkim charyzmatycznym pasterzem Kościoła powszechnego, który całemu światu głosi wartości wypływające z Dekalogu i Ewangelii, pochylając się równocześnie z miłością i serdeczną solidarnością nad każdym pojedynczym człowiekiem, którego potrzeby rozumie jak nikt inny, gdyż osoba ludzka, jej istota, godność i przeznaczenie stanowi trzon Jego nauczania. Jest wielkim Papieżem, który wprowadził Kościół w nowe tysiąclecie jego dziejów −Papieżem dialogu ze współczesnym  światem i otwarcia na wszystkie rasy, ludy i narody, rozważnym kontynuatorem soborowej odnowy Kościoła, niestrudzonym apostołem ekumenizmu w duchu pojednania z braćmi odłączonymi, inicjatorem pojednania z wyznawcami judaizmu − starszymi braćmi w wierze i współpracy z wszystkimi wyznawcami i czcicielami  Jedynego Boga, odnowicielem społecznej nauki Kościoła, która bierze w obronę wszystkich ubogich i upośledzonych, a słowa szczególnej pociechy i serdecznego współczucia oraz akty czynnej pomocy kieruje do ofiar wojen, nieszczęść, chorób, katastrof i klęsk żywiołowych. Jest Jan Paweł II sumieniem współczesnego świata. Gorącym sercem i modlitwą ogarnia całą ludzkość i każdego człowieka z osobna.

Jest − dalej − wielkim mężem stanu, orędownikiem światowego pokoju, przyjaźni i współpracy między narodami, którego apele i inicjatywy, podejmowane w imię dobra całej rodziny ludzkiej, spotykają się ze zrozumieniem i odzewem całej społeczności międzynarodowej. Jest największym autorytetem współczesnego świata u progu nowego tysiąclecia, uznawanym nawet przez tych, którzy nie podzielają wszystkich jego opinii i poglądów. Kształtuje oblicze naszego świata i symbolizuje akceptowane przez całą ludzkość ideały. Jeszcze nigdy żaden Polak takiej roli w dziejach naszego globu nie odgrywał.

I wreszcie, jest Jan Paweł II ukształtowanym przez wartości polskiej kultury gorącym patriotą, który głęboko ukochał ziemię ojczystą i swoich współbraci − rodaków. O swoich polskich korzeniach Ojciec Święty chętnie i często mówi, podkreślając zwłaszcza ich wymiar kulturowy. Mocą swojego autorytetu oraz głębią i rozległością swojego oddziaływania wprowadza dziedzictwo duchowe swoich praojców do skarbnicy dorobku kulturalnego ludzkości. Jest też orędownikiem i sprawcą kulturalnego awansu w oczach świata naszych słowiańskich pobratymców i innych naszych bliższych i dalszych sąsiadów z Europy Środkowej i Wschodniej, w większym lub mniejszym stopniu związanych z nami wspólnotą bądź podobieństwem losów historycznych.

Czyż trzeba dalszych uzasadnień dla doktoratu honoris causa, który jest przecież zaszczytem dla nas − dla Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu? Nasz Uniwersytet, spadkobierca tradycji założonej w 1519 roku Akademii Lubrańskiego i Kolegium Jezuickiego, podniesionego w 1611 roku przez króla Zygmunta III do godności akademii, powstał − jako Wszechnica Piastowska − wraz z narodzinami Drugiej Rzeczypospolitej i w poczet swoich doktorów honorowych, który otwiera Maria Curie-Skłodowska, dwukrotna laureatka Nagrody Nobla, włączył współtwórców odrodzonego państwa: Józefa Piłsudskiego, Ignacego Paderewskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego Mościckiego, Marszałka Francji i Polski  Ferdynanda Focha. Czyż teraz mógłby zapomnieć o współtwórcy Trzeciej Rzeczypospolitej?

Dokończenie artykułu w następnym wydaniu EuroPartnera

Stefan Jurga

*) Profesor Stefan Jurga – absolwent i wieloletni pracownik naukowy UAM. Fizyk. Profesorem nauk fizycznych otrzymał w 1995 roku, a w 2000 objął stanowisko profesora zwyczajnego. Przez 22 lata (1994 – 2016) kierował Zakładem Fizyki Makromolekularnej. Od 2012 roku pełni funkcję dyrektora Centrum NanoBioMedycznego UAM. W latach 1996 – 2002 rektor UAM, wcześniej przez 6 lat prorektor. W latach 2005 – 2006 podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki. W latach 2006 – 2007 sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dokończenie tych osobistych wspomnień prof. Stefana Jurgi z wydarzenia nadawania Papieżowi Janowi II tytułu Doctor Honoris Causa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu opublikujemy w następnym wydaniu Magazynu EuroPartner.


 

 

 

 








 


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem